Przeglądasz archiwum podkastowe. Ta audycja została przeze mnie zarchiwizowana za wiedzą i zgodą autora, aby kolejne pokolenia mogły posłuchać jak rodził się polski podcasting. W kilku przypadkach nie byłem w stanie skontaktować się z autorami, jednak mam nadzieję, że utworzenie tego archiwum zostanie przez nich przychylnie potraktowane. Na chwałę polskiego podkastingu, którego byłem kiedyś wielkim fanem!
Jade w gosci i mam mdlosci
prowadzi: Filipowsky, opublikowany 20 lat temu, rozmiar: 38 MB, czas trwania: 00:48:00

Serdecznie witamy w odcinku #42, czyli zblizamy sie do konca wakacji. Odcinek znowu na wyjazdach, znowu mnie nosi, i znowu nagrywam w duecie... Zapraszam na dziwny-podwojny odcinek, zapraszam na dziwne, leniwe dialogi na poczatku i na glupawke monologi w drugiej czesci. Nie wiem, jak Panstwo to zniosa, czy dalej beda sluchac mojego podcastu, w kazdym razie proze o wybaczeniei co wazniejsze obiecuje poprawe... Moze to wina zmeczenia, przemeczenia, zgryzoty...chociaz jakos nie narzekam na zywot moj irlandzki... Zatem zapraszam (niechetnie) do sluchania i dzielenia sie opiniami. To wszystko dla Panstwa w przedostatnim wakacyjnym odcinku... Errata: Oczywiscie nie z powodu gosci, mam mdlosci, ale ogolnie cos wisi w Dublinie w powietrzu, i jakos ciezko sie oddycha, dlatego takie tytul. po drugie nowy mikrofon, swietny, stereo...ale...bez gompki, co zauwaza Panstwo w drugiej czesci podcastu... No bo mi sie zgubila...