Masa krytyczna
Masa krytyczna to starodawny podcast autorski. Gadam, co mi tylko przyjdzie do głowy. Tematyka: od kupy po Boga. Bez ograniczeń. Bez cenzury. Bez sensu.
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych pojawiła się nowa Masa Krytyczna. Nie za bardzo jest sens pisać o czym była, bo z powodu niezdrowości myśli prowadzącego krążyły dość chaotycznie. W odcinku między innymi: list od pana Ch*** z Ch***, ranking sposobów na samobójstwo, komentarz do niezadowolonego słuchacza, o tym jak się bawią programiści (tak się bawią, tak się bawią!) oraz promowanie dodupizmu i wdupomienia jako cech narodowych.
Relacja z mojego pierwszego koncertu w życiu, przeplatana śpiewanymi testami nowego mikrofonu oraz nielicznymi wypowiedziami współprowadzącego o zaskakującym imieniu.
Ten odcinek wybitnie mi nie wyszedł. Nie dość, że byłem jak zwykle nieprzygotowany, to jeszcze Basia mnie rozpraszała. W odcinku polecam nowy polski podcast, który ma wyraźne zadatki na godnego następcę Masy Krytycznej: www.wassup.mypodcast.com
Komentarze o źle zarabiających nauczycielach, o dokonaniach dzielnej policji, o różnych pierdołach i o tym jak powinieneś się zachowywać w sądzie, kiedy obiłeś komuś ryja, żeby ci to uszło na sucho.
W końcu! Nagrania z Chorwacji i opowieści o tym jak tam było. Oprócz tego mój złośliwy komentarz do tego, że człowiek nie może bułki z masłem w sklepie kupić, bo święto. I piosenka. A nawet dwie, właściwie. I kawał na końcu, jak to w Masie Krytycznej.