Przeglądasz archiwum podkastowe. Ta audycja została przeze mnie zarchiwizowana za wiedzą i zgodą autora, aby kolejne pokolenia mogły posłuchać jak rodził się polski podcasting. W kilku przypadkach nie byłem w stanie skontaktować się z autorami, jednak mam nadzieję, że utworzenie tego archiwum zostanie przez nich przychylnie potraktowane. Na chwałę polskiego podkastingu, którego byłem kiedyś wielkim fanem!
prowadzi: Martin Lechowicz, opublikowany 18 lat temu, rozmiar: 21 MB, czas trwania: 00:36:42

Wczoraj w późnych godzinach wieczornych pojawiła się nowa Masa Krytyczna. Nie za bardzo jest sens pisać o czym była, bo z powodu niezdrowości myśli prowadzącego krążyły dość chaotycznie. W odcinku między innymi: list od pana Ch*** z Ch***, ranking sposobów na samobójstwo, komentarz do niezadowolonego słuchacza, o tym jak się bawią programiści (tak się bawią, tak się bawią!) oraz promowanie dodupizmu i wdupomienia jako cech narodowych.

prowadzi: Martin Lechowicz, opublikowany 18 lat temu, rozmiar: 16 MB, czas trwania: 00:28:47

Relacja z mojego pierwszego koncertu w życiu, przeplatana śpiewanymi testami nowego mikrofonu oraz nielicznymi wypowiedziami współprowadzącego o zaskakującym imieniu.

prowadzi: Martin Lechowicz, opublikowany 18 lat temu, rozmiar: 10 MB, czas trwania: 00:18:15

Ten odcinek wybitnie mi nie wyszedł. Nie dość, że byłem jak zwykle nieprzygotowany, to jeszcze Basia mnie rozpraszała. W odcinku polecam nowy polski podcast, który ma wyraźne zadatki na godnego następcę Masy Krytycznej: www.wassup.mypodcast.com

prowadzi: Martin Lechowicz, opublikowany 18 lat temu, rozmiar: 27 MB, czas trwania: 00:47:15

Komentarze o źle zarabiających nauczycielach, o dokonaniach dzielnej policji, o różnych pierdołach i o tym jak powinieneś się zachowywać w sądzie, kiedy obiłeś komuś ryja, żeby ci to uszło na sucho.

prowadzi: Martin Lechowicz, opublikowany 18 lat temu, rozmiar: 30 MB, czas trwania: 00:44:40

W końcu! Nagrania z Chorwacji i opowieści o tym jak tam było. Oprócz tego mój złośliwy komentarz do tego, że człowiek nie może bułki z masłem w sklepie kupić, bo święto. I piosenka. A nawet dwie, właściwie. I kawał na końcu, jak to w Masie Krytycznej.